Serwis Motoryzacyjny


Wydawca
PISKP
tel. (22) 811 26 06, redakcja@piskp.pl
fb


Diagności, którzy na co dzień w okręgowej stacji kontroli pojazdów wykonują dodatkowe badania techniczne ADR, raczej nie mają problemu z ich wykonaniem, natomiast w przypadku okazjonalnej wizyty tego rodzaju pojazdu, samo słowo „ADR” wywołuje strach i często pojazd jest odsyłany do innej stacji. W artykule przypomniano, na co należy szczególnie zwracać uwagę podczas przeprowadzania dodatkowego badania technicznego ADR. Tego typu badanie nie jest skomplikowane, pod warunkiem, że wiemy: „o co chodzi”.

Od kilku miesięcy funkcjonują nowe uregulowania dotyczące weryfikacji wskazań drogomierza. Jak w każdym przypadku tak radykalnej zmiany przepisów, okazało się, że nie opisują one w pełni naszej polskiej rzeczywistości. Dobrze stało się, że w tym przypadku udaje się uzyskać oficjalne interpretacje na temat stosowania prawa, które z pewnością ułatwią pracę każdemu diagnoście, a w sytuacji spornej będą dla niego także materiałem, który ułatwi obronę swoich racji. W artykule omówiono odpowiedź podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości na interpelację poselską w sprawie kontroli i wymiany drogomierzy samochodowych.

Stacje kontroli pojazdów najczęściej wykonują na potrzeby ubezpieczycieli dodatkowe badania techniczne pojazdów, kiedy auto uczestniczyło w wypadku lub kolizji drogowej i trzeba potwierdzić, że po naprawie jest bezpieczne i sprawne technicznie. Diagnosta nie ma bezpośredniego kontaktu z ubezpieczycielem i nie uczestniczy w procesie naprawy pojazdu. Zazwyczaj ubezpieczyciele nie zwracają się z żadnymi wnioskami do stacji kontroli pojazdów.

Od tej reguły mogą się jednak zdarzyć wyjątki. Jak powinien postępować właściciel SKP, gdy likwidator szkody wystąpił do niego z wnioskiem o udostępnienie danych osobowych właściciela samochodu w ramach prowadzonego postępowania likwidacyjnego? Odpowiedź w artykule.

W stałej rubryce zamieszczono odpowiedź na pytanie: Czy ze względu na epidemię koronawirusa terminy badań technicznych zostaną automatycznie wydłużone?

Jedna nieprzemyślana decyzja władz tego kraju spowodowała, że zupełnie załamał się lokalny rynek okresowych badań technicznych. Krajem tym nie jest na szczęście Polska. Załamanie nastąpiło w Rosji, gdzie popełniono kardynalne błędy w reagowaniu na pandemię. Między innymi pospiesznie uchwalono przez parlament prawo, które zezwoliło właścicielom samochodów na otrzymywanie do końca września obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego bez aktualnego badania technicznego. W efekcie z dnia na dzień 5000 stacji pozostawiono bez klientów i na skraju bankructwa, a ponad 30 000 diagnostów zostało bez wynagrodzeń. Sytuację pogorszył jeszcze brak jakichkolwiek tarcz antykryzysowych dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz rosyjskie Ministerstwo Gospodarki, które od kwietnia wydłużyło okresy badań – nowe samochody osobowe są teraz badane po czterech latach, w wieku od czterech do dziesięciu lat – co dwa lata, a w wieku powyżej dziesięciu lat – co roku. Łączne straty branży szacuje się na 1,4-1,68 mld rubli (ok. 90 mln zł) co miesiąc. W Polsce, na początku pandemii, również były pomysły zawieszenia badań technicznych na pół roku, czy też – wprowadzonego już przez niektóre państwa UE – wydłużenia terminów badań o 3 miesiące. Dzięki staraniom m.in. poprzedniego prezesa Zarządu PISKP, dr. inż. Leszka Turka, oraz członków Rady udało się przekonać Ministerstwo Infrastruktury do nieingerowania w działalność SKP, co uchroniło nasz rynek przed poważnymi problemami. Piszę „poprzedniego”, ponieważ w czerwcu został wybrany nowy skład władz Izby, o czym szerzej informujemy obok i na stronie piskp.pl. Jako redakcja życzymy nowej Radzie Izby oraz nowemu prezesowi Marcinowi Barankiewiczowi udanej kontynuacji dotychczasowych osiągnięć oraz wielu sukcesów w pracy na rzecz środowiska stacji kontroli pojazdów w Polsce.

Zapraszam do lektury wakacyjnego numeru

Krzysztof Trzeciak

Podkategorie





Aktualności



profiauto





SiteLock