Serwis Motoryzacyjny


Wydawca
PISKP
tel. (22) 811 26 06, redakcja@piskp.pl
fb


W stałej rubryce zamieszczono odpowiedź na pytanie: Czy dwie osie oddalone od siebie o więcej niż 1,8 m uznaje się za osie pojedyncze, czy grupę osi?

Zdarza się, że nowy nabywca pojazdu w umowie kupna zawiera informacje dodatkowe o jego stanie technicznym. Można spotkać uwagi dotyczące np. uszkodzenia elementów, w tym o uszkodzonym silniku. Wbrew pozorom informacje te są bardzo istotne przy rejestracji pojazdu. Należy bowiem pamiętać o dodatkowym badaniu technicznym pojazdu skierowanego przez starostę albo na wniosek posiadacza pojazdu, jeżeli z dokumentów wymaganych do jego rejestracji wynika, że uczestniczył on w wypadku drogowym lub narusza wymagania ochrony środowiska. Więcej informacji na ten temat podano w artykule.

Coraz więcej przedsiębiorców albo już jest na emeryturze, albo za chwilę będzie i dlatego też zadają sobie oni pytanie: co zrobić ze swoim majątkiem? Sukcesja, przekazanie, sprzedaż, dzierżawa stacji kontroli pojazdów powoli staje się tematem bardzo popularnym. W przypadku stacji kontroli pojazdów istnieje kilka opcji: przekazanie stacji młodszemu pokoleniu, założenie fundacji rodzinnej lub dzierżawa stacji przez diagnostów. Przymierzając się do przekazania stacji SKP powinno się brać pod uwagę kilka czynników, które pozwolą na bezproblemowe kontynuowanie działalności. Czynniki te zostały wymienione i omówione w artykule.

W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pod pozycją UD172 znajduje się projekt ustawy o fundacji rodzinnej. Zakłada się, że nowa instytucja prawna ma ochronić firmę przed wstrząsem związanym ze zmianą właściciela i ułatwić powierzenie jej zarządzania spadkobiercom, zgodnie z wolą fundatora. W aktualnym stanie prawnym nestorzy firm rodzinnych mają ograniczone możliwości przekazania swojego biznesu. Fundacja rodzinna ma być nową osobą prawną. Jakie zadania spełnia fundacja rodzinna i w jaki sposób się ją zakłada? Odpowiedź na te pytania oraz omówienie całego projektu można znaleźć w artykule.

Czy cena palladu ma jakiś związek z pracą diagnosty SKP? Ma i to nierzadko z przykrymi konsekwencjami dla diagnosty. Na początek kilka słów o palladzie. Pallad to czwarty, po złocie, srebrze i platynie metal, który znajduje szerokie zastosowania na rynku inwestycyjnym, a przede wszystkim w przemyśle motoryzacyjnym, gdzie jest wykorzystywany w katalizatorach. Zawartość palladu w katalizatorze nie jest wysoka, w przeciwieństwie do jego ceny. Pallad jest dziś wart 10 razy więcej niż dekadę temu i przebił ostatnio barierę 3000 dolarów za uncję. Ma to swoje konsekwencje. Prawdziwą plagą stała się bowiem kradzież katalizatorów i to nie tylko w Polsce! Szczególnie poszukiwane przez złodziei są katalizatory w starszych autach wyższej klasy oraz w hybrydach. W tych pierwszych, ponieważ mają grubsze warstwy aktywnych metali, w tych drugich, ponieważ są mniej obciążone pracą, a to oznacza lepszy ich stan i większy zarobek dla złodziei. Przewiduje się, że dzięki wysokim cenom producenci samochodów znajdą większą motywację, aby przejść na tańszą platynę czy inne alternatywy. Jednak samo przekształcenie fabryk dla zastąpienia palladu jest kosztowne, a ponadto zmiana zajmie prawie 2 lata. Czy będzie się to opłacało w dobie nadchodzącej elektromobilności? Nie można mieć złudzeń. Póki co, nie ma sposobu na zabezpieczenie się przed kradzieżą katalizatora. W najgorszej sytuacji są właściciele starszych aut, gdzie montaż nowego katalizatora zbliża się do wartości auta. Dlatego do SKP będą przyjeżdżały coraz częściej samochody bez katalizatora i coraz częściej będzie dochodziło do prób nacisku na pozytywny wynik badania. I na to liczą przestępcy, którzy najpierw wyłudzają poświadczenie nieprawdy, a później szantażują diagnostów, że złożą doniesienie o popełnieniu przestępstwa. O tym procederze pisaliśmy szerzej w poprzednim numerze. Przypominania, jak i ostrożności nigdy nie za wiele.

Zapraszam do lektury numeru

Krzysztof Trzeciak

Podkategorie





Aktualności





Sosnowski





SiteLock