Serwis Motoryzacyjny


Wydawca
PISKP
tel. (22) 811 26 06, redakcja@piskp.pl
fb


Mimo że temat reflektorów samochodowych był wielokrotnie poruszany na łamach „Serwisu Motoryzacyjnego”, to cały czas do Izby docierają zapytania w tej sprawie. Nowoczesne systemy oświetleniowe wymagają nowoczesnego podejścia podczas badania technicznego oraz odpowiedniej wiedzy dostosowanej do poziomu rozwoju technologii . I o tym w artykule.

Przedawnienie jest instytucją prawną, dzięki której wraz z upływem określonego w ustawie terminu można uchylić się od obowiązku zaspokojenia roszczenia. Co do zasady przedawniają się wszelkie roszczenia o charakterze majątkowym. Ma to na celu m.in. zdopingowanie wierzycieli na dochodzenia roszczeń. Jeśli nie podejmą oni działań w odpowiednim zakresie, dłużnik ma prawo podnieść tzw. zarzut przedawnienia i w ten sposób zwolnić się z odpowiedzialności. W artykule omówiono działania, jakie można podjąć w celu uniknięcia przedawnienia.

18 listopada w Warszawie odbył się ogólnopolski protest przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów. Okazał się sukcesem środowiska badań technicznych. Na ręce przedstawicieli Kancelarii Prezesa Rady Ministrów została złożona petycja w sprawie waloryzacji opłat za badania techniczne oraz 3384 deklaracje poparcia. W artykule omówiono działania PISKP na rzecz urealnienia wysokości opłat za badania techniczne, które zyskały poparcie branży motoryzacyjnej i wielu środowisk.

W stałej rubryce zamieszczono odpowiedź na pytanie: Dlaczego wykonując badanie okresowe przed pierwszą rejestracją w pojeździe hybrydowym należy ustalić moc silników spalinowego i elektrycznego?

Przywołuję z pamięci mój pierwszy kontakt z przeglądami rejestracyjnymi, jak kiedyś nazywano badania techniczne. Był to rok 1960 lub 1961. Jako dziecko towarzyszyłem ojcu w takim badaniu auta na ul. Floriańskiej w Warszawie, gdzie znajdował się pierwszy i wówczas chyba jedyny w stolicy punkt kontroli samochodów. Nie była to oczywiście żadna stacja, ale ustawiona na chodniku niewielka budka z biurkiem i kozą do ogrzewania. Na ulicy wyznaczony był białą farbą odcinek do pomiaru drogi hamowania, a samo badanie polegało jeszcze na sprawdzeniu świateł, wycieraczek, klaksonu i najważniejszej rzeczy – luzu na kierownicy. Jeśli luz przekraczał cztery palce, o co było łatwo w Syrenach i Warszawach, badania nie zaliczało się. Od tamtej pory minęło wiele lat i polskie stacje kontroli pojazdów, podobnie jak stacje dealerskie, stały się jednymi z najnowocześniej wyposażonych w Europie. Doszliśmy jednak do sytuacji, kiedy ich przyszłość rysuje się w czarnych barwach. Wszystko za sprawą cennika niemal z ubiegłego wieku. Dalsze zamrożenie stawek za badania techniczne może okazać się dla branży zabójcze. Gdy działalność ta przestanie być rentowna, stacje kontroli pojazdów zaczną znikać z rynku. W konsekwencji mniej stacji kontroli pojazdów będzie dostępnych dla klientów. – pisze Marcin Barankiewicz, prezes zarządu PISKP, w komentarzu do protestu przedsiębiorców prowadzących stacje (str. 10). Branża cofnie się wówczas do czasów „Floriańskiej” i kolejki pojazdów oczekujących na badanie sparaliżują miasto. Do tego celu żadne manifestacje nie będą już wtedy potrzebne. Zapraszam do lektury numeru, życząc radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz optymizmu w nadchodzącym roku

Krzysztof Trzeciak

Podkategorie





Aktualności





Sosnowski





SiteLock