Serwis Motoryzacyjny


Wydawca
PISKP
tel. (22) 811 26 06, redakcja@piskp.pl
fb


W związku z pandemią ustawodawca dokonał wielu zmian w obowiązujących przepisach prawnych, które mają dostosować te przepisy do obecnych realiów. Także w przypadku kontroli przedsiębiorców dokonano w tzw. tarczy 4.0 pewnych zmian, jednak w ocenie autora artykułu nie będą one mogły mieć pełnego zastosowania do kontroli wykonywanych przez starostów w stosunku do przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów. Obecnie Transportowy Dozór Techniczny – także pomimo pandemii – pracuje normalnie i wykonywane są obowiązki inspektorów powierzone w drodze porozumienia przez starostów. Jak powinna wyglądać kontrola w SKP w dobie pandemii? Odpowiedź w artykule.

Zmiany w systemie badań technicznych pojazdów w Polsce były zapowiadane od dawna. Ich motorem napędowym jest dyrektywa 2014/45/UE dotycząca badań technicznych pojazdów, która weszła w życie 20 maja 2014 r. Zgodnie z jej zapisami, projekty krajowych aktów prawnych miały być gotowe do 20 maja 2017 r. Zmiany w prawie miały zacząć obowiązywać od 20 maja 2018 r. Z różnych i często bardzo złożonych względów prace nad projektem zostały wstrzymane na etapie III czytania w sejmie w grudniu 2018 r. Na razie treść nowego projektu nie została jeszcze upubliczniona. Autor artykułu omawia zmiany opierając się na przedstawionych założeniach projektu.

Przyczyn wypadania zapłonów jest wiele. Wskazanie właściwej jest trudne. Nawet jeśli system diagnostyki standardu OBD II/EOBD lub standardu producenta pojazdu informują za pośrednictwem kodów usterek o wypadaniu zapłonów, to poza wyjątkami nie wskazują bezpośrednio przyczyny. Mogą być również sytuacje, w których – mimo wypadania zapłonów – system diagnostyki pokładowej o nich nie poinformuje. W artykule omówiono możliwe przyczyny wypadania zapłonów w silnikach o zapłonie iskrowym, opatrując je komentarzem na temat interpretacji objawów i sposobu naprawy. Przypomniano również, jak działa układ odprowadzenia par ze zbiornika paliwa oraz układ recyrkulacji spalin.

W lipcu zaprezentowano prototypy polskiego auta elektrycznego o nazwie Izera, który ma być produ­kowany od roku 2023. Należy oczywiście życzyć sukcesu nowej marce, jednak czy przyszłość należy do samochodów elektrycznych zasilanych z akumulatorów? Coraz więcej różnych badań wskazuje bowiem, że paliwem przyszłości będzie wodór. Wodór jest wykorzystywany w samochodach za pomocą dwóch metod – do tradycyjnych silników spalinowych oraz do ogniw paliwowych, gdzie służy do wytworzenia energii napędzającej silnik elektryczny. Auta wodorowe znajdują coraz więcej zwolenników, ponieważ ich zasięg wynosi 550-700 km, a czas „tankowania” można zamknąć w 3 minutach. Są to wielkości niedostępne dla dzisiejszych samochodów elektrycznych. I co najważniejsze – takie auto nie emituje żadnych zanieczyszczeń, a jedynym „nadprogramowym” efektem generowania prądu jest tylko woda. Nie do przecenienia jest również niezawodność pojazdów z ogniwami paliwowymi. Firma ACAL Energy podała, że testowane ogniwa w warunkach laboratoryjnych pracowały bezawaryjnie przez 10 tys. godzin, co odpowiada przebiegowi ok. 300 tys. km. Obecnie trwają wzmożone prace, które mają na celu popularyzację aut wodorowych. Wszystko wskazuje na to, że ogniwa paliwowe pojawią się w pierwszej kolejności w segmencie pojazdów użytkowych. O siedmiu powodach, dla których ogniwa paliwowe i wodór są kluczowymi elementami przyszłej mobilności piszemy na str. 37.

Zapraszam do lektury numeru

Krzysztof Trzeciak

Diagności, którzy na co dzień w okręgowej stacji kontroli pojazdów wykonują dodatkowe badania techniczne ADR, raczej nie mają problemu z ich wykonaniem, natomiast w przypadku okazjonalnej wizyty tego rodzaju pojazdu, samo słowo „ADR” wywołuje strach i często pojazd jest odsyłany do innej stacji. W artykule przypomniano, na co należy szczególnie zwracać uwagę podczas przeprowadzania dodatkowego badania technicznego ADR. Tego typu badanie nie jest skomplikowane, pod warunkiem, że wiemy: „o co chodzi”.

Podkategorie





Aktualności



profiauto





SiteLock