Serwis Motoryzacyjny


Wydawca
PISKP
tel. (22) 811 26 06, redakcja@piskp.pl
fb


Numer 11/2012

Kabiny lakiernicze to urządzenia warsztatowe, które są kupowane na 10-20 lat, a nawet na dłużej. Kabin lakierniczych nie wymienia się co kilka lat, ponieważ są to urządzenia najczęściej montowane na stałe. Nawet gdy warsztat jest rozbudowywany, to kabina lakiernicza pozostaje na swoim miejscu i jest punktem odniesienia dla pozostałych stanowisk i urządzeń naprawczych. Dlatego też zmiany i zastosowanie nowych rozwiązań w kabinach lakierniczych nie są tak częste, jak w innych urządzeniach czy narzędziach. Nowe rozwiązania lub - częściej - pewne modyfikacje, czy wręcz oparte na starych rozwiązaniach są prezentowane w Europie przez producentów kabin lakierniczych przede wszystkim na targach Automechanika we Frankfurcie. Swoje produkty wystawiają tu prawie wszyscy wiodący producenci wyposażenia warsztatowego. W artykule przedstawiono nowości pokazane na ostatnich targach Automechanika 2012.

 

Autor polemizuje z artykułem pt. „Diagnosta wszechmogący", jaki ukazał się w nr. 42 tygodnika „Motor". Dotyczył on nowego rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach, które weszło w życie 8 października 2012 r.

 

Zaledwie kilka dni temu weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach. Implementuje ono do prawa polskiego przepisy zawarte w dyrektywie Komisji Europejskiej 2010/48/UE z dnia 5 lipca 2010 r., dostosowującej do postępu technicznego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/40/WE w sprawie badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep. Nie można zaprzeczyć, że Polska ma obowiązek dostosowywać swoje prawo do wymogów unijnych, ale czy faktycznie w tym przypadku przełożyło się to na poprawę jakości prawa? Odpowiedź w artykule Rafała Szczerbickiego.

 

Codzienne posługiwanie się skanerem uczy nas pewnych skojarzeń. Do modelu samochodu przyporządkowujemy dany typ usterek. Do typu silnika - najczęściej psujące się elementy. Do typu sterownika - powtarzające się uszkodzenia. Ogólnie rzecz biorąc jest to związane ze statystyką, powtarzalnością naszych napraw. Wysiłek konstruktorów idzie w kierunku uogólniania. Aby można było kojarzyć dany rodzaj błędu dokładnie z takim samym uszkodzeniem w innym samochodzie (w aucie innej marki). W artykule autor podaje przykłady korzystania z norm OBD.

 

Kody usterek to nie jedyna informacja, jaką diagnosta może odczytać z systemu OBD II/EOBD. Nowsze systemy umożliwiają poznanie wielu wyników testów układów silnika i ich elementów. Czytnik OBD II/EOBD ma funkcję o nazwie „Wyniki testów układów i ich elementów". Umożliwia ona diagnoście poznanie wyników tych testów, niezależnie od tego, czy w pamięci sterownika silnika został zapisany jeden lub więcej kodów usterek, czy nie. W numerze przykłady praktycznego wy-korzystania wyników testów różnych układów.

 





Aktualności





Sosnowski





SiteLock